Zauważyłam w ostatnich tygodniach, że wiele osób narzeka, że nie są szczęśliwe. Chciałyby kogoś poznać ale w sumie to nie wiedzą jak. Czują się samotne, smutne. Płaczą po jakimś głupku z którym im nie wyszło, płaczą przez głupka, który nie odbiera telefonów, płaczą bo facet ich nie szanuje, płaczą bo potrzebują bliskości i miłego słowa. No narzekają i narzekają, ale jak daję im jakieś rozwiązanie to nie. Mówię im: „Zarejestruj się na jakimś forum lub portalu randkowym” a one na to: „Nie, to raczej nie dla mnie, jak ma się znaleźć to się znajdzie.”

A gówno prawda. Nic samo się nie dzieje. Jeżeli ciągle pracujesz i uczysz się w jednym miejscu, jeżeli spotykasz się ze znajomymi ciągle tymi samymi to ja się pytam: Gdzie ma się znaleźć? Liczysz na poznanie faceta w pracy kiedy siedzisz na kasie nabijasz produkty a jakiś książę z bajki zagada i zapyta czy się z nim umówisz? Życie to nie je bajka ani komedia romantyczna.

Jeżeli brakuje Ci bliskości czy miłego słowa, może komplementu, to może jednak warto zarejestrować się gdzieś w sieci i poznać nowych ludzi? Przecież to, że się z kimś spotkasz nie oznacza wcale, że musisz już z nim być do końca życia. Nie o to tutaj chodzi. Chodzi o uwagę drugiej osoby. O to by było Ci dobrze tu i teraz. O to by codziennie usłyszeć, że jesteś piękna, mądra i przyjemnie się z Tobą rozmawia.

Po co masz się smucić kiedy Twój facet mówi Ci, że przytyłaś?

Po co masz leżeć w łóżku i zajadać się ciastkami jak możesz wyjść z obcym facetem na „randkę”

Masz tyle możliwości a z nich nie korzystasz użalając się nad własnym marnym losem.

Zastanawia mnie dlaczego ludzie lubią się tak katować. Mają tyle możliwości a z nich nie korzystają bo „to nie dla mnie”.

A może właśnie to JEST dla Ciebie? Może właśnie potrzebujesz w tym momencie usłyszeć „dobranoc Słoneczko”.

Ale nie.. w sumie po co? Chyba jednak lepiej poleżeć z litrem lodów w łóżku przy wyciskaczu łez i pomarzyć ewentualnie o tym, że w Twoim życiu pojawi się nagle facet, który rzuci Cię śnieżką i tak oto rozwinie się wasza wielka miłość.